Tu byś miał ogólne pytanie, do kogo są dedykowane produkty dań gotowych. Bo serio, sushi w biedrze wychodzi drożej niż podrzędna sushi zawijalnia w Krakowie, a i tak smakowo wypada gorzej. Jędruś kosztuje 9 PLN, za 400gr - więc dużej różnicy nie ma tak na prawdę. A ile kosztuje posiłek zamówiony w Wolcie, czy Glovo do pracy? Więcej niż to 15 PLN, które zakładasz. Konsumenci w wyborze dań gotowych nie kierują się racjonalnym wyborem ekonomicznym - bo gdyby tak było ten rynek by nie istniał - chyba, że czyjś czas jest droższy niż to danie - tak też bywa, ale Ci z kolei wybierają dania prosto z restauracji. Więc przelicznik ile mogę za to ugotować kupić też nie jest idealnym wskaźnikiem do określenia ceny. Po za tym biedronka często robi promocje na swoje dania gotowe, jeśli to jakkolwiek się przyjmie, to kwestią czasu jest kup dwa zapłać mniej.