Wiem, że on odegrał kluczową rolę w decyzji BFG ( formalnie - BFG z nim konsultował również decyzję czym oczywiście BFG się pochwalił) - i pewnie mu się upiecze. Tylko Glapa, Pixi czy Dixi - zarabiają nie w uparciu o warunki rynkowe ale o układy partyjne lub nieformalne... I tu ich biję o głowę, bo ja zarabiam na wolnym rynku w uczciwy sposób... Taka mała i niewielka różnica, w zasadzie nic nie znacząca.... Tak naprawdę mam gdzieś te pieniądze - one same w sobie nie mają wartości - natomiast wierzę jeszcze w uczciwość, przejrzystość informacji, przewidywalność informacji rynkowej, w szlachetność ludzi pełniących odpowiedzialne stanowiska państwowe - jest jeszcze dużo do zrobienia, Polska ani się nie zaczęła od Pisowców ani się na nich nie skończy - jest to narazie pewien punkt przejściowy....
I to jest właśnie jeden z głównych punktów - na koniec grudnia z informacji rynkowej, z komunikatów spółki, z sytuacji makroekonomicznej ( szczepionka i koniec pandemii ) wynikało, że bank właśnie wychodzi na prostą. I to jest zwykłe oszustwo inwestorów, którzy nabyli akcje np. w grudniu - nie każdy jest insiderem, pracuje wśród Pisowców czy w bankach i większość o przejęciu nie wiedziała. To będą lata procesów - ja na pewno nie ustąpię, bo wiem, że mam rację. A w weekend lektura i wreszcie po raz pierwszy zapoznam się dokładnie z prawem unijnym odnośnie przym. restr., gdyż na pewno WSA powoływał się na nie w uzasadnieniu.
Jasne, wychodzi na prostą bo tak zakomunikował. A Ernest dokapitalizowal czego domagał się nadzór od prawie 2 lat? Czy zlewał i grał na nosie nadzorowi szukając inwestora?