

Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli zobowiązania we frankach szwajcarskich nie mają problemów ze spłatą rat – potwierdzają to zarówno dane KNF, jak i wyniki badania „Życie z frankiem. Diagnoza” przeprowadzonego przez Bankier.pl. Problemem pozostaje jednak kwestia wysokości aktualnego zadłużenia po przeliczeniu na złote. W wielu przypadkach pozostaje ona wyższa niż wartość nieruchomości.
Komisja Nadzoru Finansowego podaje, że grono „uwięzionych” w kredytach walutowych liczy 250 tysięcy kredytobiorców. Spadek cen nieruchomości, po szczytowym 2008 roku, oraz osłabienie się złotego spowodowały, że wcześniejsza spłata zobowiązania staje się nieopłacalna. To znacząco utrudnia, a najczęściej wręcz uniemożliwia, sprzedaż kupionego na kredyt mieszkania. Zwłaszcza, że banki niechętnie podchodzą do zmiany przedmiotu zabezpieczenia, czyli np. przeniesienia kredytu na nową nieruchomość.
40% kredytobiorców pod wodą
Wśród przebadanych przez Bankier.pl frankowiczów dług przekraczający 130% obecnej wartości nieruchomości zadeklarowało 19 proc. respondentów. W przypadku 23 proc. badanych aktualna wartość zobowiązania jest wyższa niż mieszkania, ale nie przekracza wspomnianego progu. Można zatem powiedzieć, że na miano „uwięzionych” zasługuje około 40% badanych.
Rozkład odpowiedzi na pytanie „Czy według Twojej wiedzy Twój obecny dług jest większy czy mniejszy niż rynkowa wartość nieruchomości?”

Źródło: „Życie z frankiem. Diagnoza” – Bankier.pl.
Kredyt zmienił życiowe plany
Specyficzna sytuacja frankowych kredytobiorców odbiła się na ich mobilności – 98 proc. badanych nadal posiada nieruchomość kupioną na kredyt. 27 proc. badanych przyznaje, że rozważało sprzedaż nieruchomości, ale zrezygnowało z powodu obciążenia kredytem. Zaledwie dwóch respondentów spośród 962 przepytanych przez Bankier.pl zdecydowało się na sprzedaż mieszkania i zrealizowanie straty.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl




























































