GUS: w 2014 r. wzrosła liczba Polaków na emigracji

W końcu 2014 r. poza krajem przebywało czasowo 2 mln 320 tys. Polaków; to o 124 tys., czyli 5,6 proc. więcej niż w końcu 2013 r. - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. Coraz częściej Polacy emigrują do Niemiec, choć najwięcej rodaków jest nadal w Wielkiej Brytanii.

(fot. Fotorzepa / FORUM)

GUS zaznaczył, że po zauważalnym spadku liczby Polaków przebywających czasowo za granicą w latach 2008-10, rok 2014 był kolejnym rokiem zwiększenia się liczby Polaków w innych krajach. "Wzrost ten był większy niż w roku poprzednim" - napisano w komunikacie.

W Europie w 2014 r. przebywało ok. 2 mln 13 tys. Polaków, przy czym zdecydowana większość ok. 1 mln 901 tys. w krajach UE. Najwięcej Polaków - 685 tys. - mieszkało w Wielkiej Brytanii, w Niemczech - 614 tys., w Irlandii - 113 tys. oraz w Holandii (109 tys.) i we Włoszech (96 tys.).

Ze statystyk wynika, że w krajach unijnych najmniej Polaków osiedla się na Cyprze i w Portugalii - w 2014 r. było ich w tych krajach - po tysiąc. Niewielu więcej rodaków wybrało Finlandię - według szacunków GUS w 2014 r. było ich tam 3 tys.

Jak podano, w 2014 r. znacząco wzrosła liczba Polaków w Niemczech i w Wielkiej Brytanii, czyli w głównych krajach docelowych emigracji z Polski w ostatnich latach. W przypadku Niemiec liczba ta wzrosła o 54 tys., czyli prawie o 10 proc. Według GUS, ma to związek z pełnym otwarciem niemieckiego rynku pracy, sąsiedztwem z Polską, niskim bezrobociem w Niemczech (w grudniu 2014 - 4,8 proc.) - to sprawia, że Polacy coraz chętniej wyjeżdżają do tego kraju.

W Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost liczebności Polaków o 43 tys. (6,7 proc.). Jak podał GUS, Wielka Brytania nadal jest na pierwszym miejscu, ale różnica liczebności przebywających czasowo Polaków w obydwu krajach zmniejsza się. Spośród krajów UE dalszy wzrost liczby Polaków zaobserwowano w Holandii. Jednocześnie nastąpił dalszy wzrost liczby osób przebywających w krajach europejskich nienależących do UE, w tym do Norwegii - w 2014 r. przebywało tam 79 tys. rodaków.

W stosunku do 2013 r. spadła liczba emigrantów z Polski w krajach UE dotkniętym kryzysem. W Hiszpanii jest to spadek o 5,9 proc., a w Grecji - o 25 proc. Oba kraje dotknięte są wysokim bezrobociem (w grudniu 2014 r. w Hiszpanii stopa bezrobocia wynosiła 23,7 proc., w Grecji w październiku 2014 r. 25,8 proc.). Nieco mniej Polaków przebywało w Irlandii (spadek o -1,7 proc.).

Zdecydowana większość polskich emigrantów przebywa za granicą w związku z pracą, choć wraz z upływem czasu zwiększa się odsetek osób - członków rodzin polskich emigrantów - pozostających na ich utrzymaniu (małżonkowie, dzieci). Osoby, które wyjechały okresie od maja 2004 r. do końca 2014 r., w zdecydowanej większości wyjechały w celu podjęcia tam pracy. Szacuje się, że ok. 80 proc. czasowych emigrantów z Polski przebywa za granicą co najmniej 12 miesięcy. Osoby te zaliczane są do emigrantów długookresowych.

GUS podkreśla, że przedstawione szacunki "powinny być traktowane jako przybliżone". "Szacunek jest utrudniony ze względu na różne systemy ewidencjonowania przepływów migracyjnych istniejące w poszczególnych krajach oraz różną dostępność danych o migracjach. Dane krajów przyjmujących, prezentujące liczbę Polaków lub osób urodzonych w Polsce, obejmują również te osoby, które wyemigrowały z Polski na stałe i nie są objęte powyższym szacunkiem. Poza tym poszczególne kraje przy opracowywaniu statystyk dot. migracji często uwzględniają różne okresy przebywania jako kryterium zaliczania osoby do imigrantów" - napisano w komunikacie.

Jak dodano, wiele krajów stosuje kryterium jednego roku i nie prowadzi lub nie publikuje statystyk migracji krótkookresowych. "Analizę utrudnia również fakt, ze część Polaków ma podwójne obywatelstwo, wobec czego osoba, która ma obywatelstwo polskie i kraju przyjmującego nie jest traktowana w tym kraju jako obywatel polski. Ponadto wiele osób, które przebywają za granicą kilka lat, nabywa obywatelstwo kraju przyjmującego. Pewnym utrudnieniem przy szacowaniu danych dla poszczególnych krajów jest też fakt, że wiele osób po opuszczeniu Polski zmienia kraj przebywania, wyjeżdżając np. z Wielkiej Brytanii do Norwegii lub innego kraju - bardziej atrakcyjnego pod względem łatwości znalezienia pracy, oferowanych wynagrodzeń czy dostępu do szerszych świadczeń społecznych" - dodano.

Urząd zaznaczył też, że zaprezentowane dane dotyczą szacunkowej liczby mieszkańców Polski przebywających w końcu danego roku czasowo za granicą. Urząd podkreślił przy tym, że obrazują one wielkość tzw. zasobów imigracyjnych Polaków w innych krajach - według stanu w końcu każdego roku (w okresie 2004-2014), nie jest to zatem liczba wyjazdów w danym roku. Dane obejmują osoby, które - zachowując zameldowanie na pobyt stały w Polsce - przebywają poza krajem. Często zdarza się, że osoby te przebywają za granicą przez wiele lat, ale w związku z tym, że nie dokonały wymeldowania z pobytu stałego w Polsce, można przypuszczać, że wyjazd ten nie jest definitywny. (PAP)

drag/ gma/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 5 ~AS

nie pisze sie ze wzrosła emigracja tylko spadło bezrobocie na zielonej wyspie :D heeeeeeloooooo ?

! Odpowiedz
1 5 ~wer

ja od x lat wiekszosc czasu jestem zagranica, ale nadal zameldowany w Polsce wiec oficjalnie nie jestem emigrantem i rzad sie moze chwalic ze mniej ludzi wyjechalo

! Odpowiedz
2 5 ~bezrobotny

Gówniane państwo gdzie urzędasy i partyjniacy się poustawiali to i tak jest jak jest !

! Odpowiedz
2 6 ~obserwator

2,3 mln to jest inwazja na miarę syryjczyków, brawo my ;)
Specjalne podziękowania dla najznamienitszego imigranta Donalda Tuska

! Odpowiedz
2 1 ~TANDEM

Nie tylko Tusk jest temu winien.

! Odpowiedz
2 10 ~endi

To dlatego GUS chwali się spadającym bezrobociem , banda cwaniaków

! Odpowiedz
3 11 ~Imigrant

Z własnego doswiadzczenia wiem ze jak sie wyjedzie za granice na chwile czyli 2-3 to zostanie sie pół roku a pozniej to juz nie chce sie wracać i byc bieda-pracownikiem za 2 tys na ręke za 190 godz.W naszych prywatnych firmach to zwykle wyglada tak-przychodzi szef do pracownika i mówi jak ci nie pasuje to się zwolni a jak role sie odwracaja i pracownik przychodzi do szefa zeby sie zwolnic i wyjechac za granice to szef pokorny i mówi ...a gdzie będziesz jechał ,zle ci tu...a kto w tym kraju zostanie...a pracownik wtedy mówi do szefa-A CO WY TYLKO MACIE MIEC DOBRZE!
To jest autentyczna sytuacja z zycia wzieta.Za 2-3 lata to zobaczycie jak mało nas zostanie ,zostana tylko emeryci bo dzieci pojada do rodzin za granice .Smutne ale prawdziwe

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 12 ~Tomeczek_888

2,3 mln to liczba zaniżona. W Warszawie w komunikacji miejskiej wśród dorosłych widać prawie same kobiety. Faceci wyjechali.

! Odpowiedz
2 4 ~jj

To kto się opiekuje niemieckimi i włoskimi starcami ?

! Odpowiedz
3 13 ~zeflik

Młodzi sie juz nie nabiorą na umowe POkoleniową. Nie będą dymać na emeryturki ubeków i górników czy innych milicjantów czy nauczycieli. Za 3 tygodnie znów wygra socjalizm. Później ostatnia wieczerza w Wigilię, ostania popijawa z przyjaciółmi w Sylwestra i w styczniu mamy exodus. Nie będę sie rozwodził jaki to będzie miało wpływ na popyt wewnętrzny czy wpływy do zus czy z vat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Pobierz program PIT 2016

Program Pit 2016

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl