Funkcjonariusze demonstrowali w sześciu miastach. Stróże porządku odpowiedzieli na apel związków zawodowych wzywających do protestu przeciwko fatalnym warunkom pracy.
Przestarzały sprzęt, wysłużone samochody, z których niektóre mają na liczniku ponad pół miliona kilometrów, porozrywane oparcia siedzeń, z których wychodzi gąbka, przestarzałe kamizelki kuloodporne, nieczynne toalety na posterunkach, na których ściany obłażą z farby, brak żarówek - to kilka przykładów warunków, w których pracują funkcjonariusze. Jeden z policjantów mówi, że robi mu się smutno, gdy myśli o tym w jakich warunkach musi pracować. I jest mu wstyd, bo przecież ludzie to widzą.
Policjanci mówią o nasilających się atakach ze strony band chuliganów, szczególnie na przedmieściach wielkich miast, a także o zmęczeniu wywołanym ciągłym zagrożeniem ze strony terrorystów. Dwieście pięćdziesiąt milionów przeznaczone przez poprzedniego prezydenta Francois Hollandea nie wystarczy, aby nadrobić zaległości w sprzęcie i w wyposażeniu.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/wk





























































