Rządowe dodatki dla dzieci powodują, że ubywa klientów firmom pożyczkowym. Zmniejsza się też liczba osób w rejestrach dłużników.
Niebankowi pożyczkodawcy potwierdzają to, czego wcześniej domyślali się ekonomiści: pieniądze z programu "Rodzina 500 plus" stanowią poważną konkurencję dla chwilówek - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Pierwsze efekty programu już widać. Wypłaty z budżetu zmniejszają popyt na - niewielkie kilkusetzłotowe pożyczki, które wcześniej były zaciągane przez rodziny aby sfinansować np. nieprzewidziane wydatki.
Maleje też liczba osób, które wcześniej wpadły w pętlę zadłużenia i zostały wpisane na czarne listy dłużników. Czy to również efekt 500 plus? Twardych dowodów nie ma, ale są mocne poszlaki - ocenia "DGP".
Do rodzin trafiło już ponad 7 mld zł
Ponad 2,7 mln wniosków złożono w ramach działającego od kwietnia rządowego programu "Rodzina 500 plus", wypłacono już ponad 7 mld zł - informowała w sierpniu minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.
Na mocy działającego od 1 kwietnia programu "Rodzina 500 plus" świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie przysługuje, niezależnie od dochodu, na drugie i kolejne dzieci do ukończenia przez nie 18 lat. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł netto na osobę (lub 1200 zł dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi), wsparcie przysługuje także na pierwsze dziecko w wieku do 18 lat.
(PAP)
jm/

























































