Chociaż „Wilk z Wall Street” nie oczarował amerykańskiej Akademii Filmowej na tyle, by uhonorować go Oscarem, film ten wywarł spory wpływ na publiczność. Po wyjściu z kin wiele osób sprawdziło, jak zostać maklerem.
Szybkie samochody, piękne kobiety, drogi alkohol i narkotyki, a przede wszystkim pieniądze, za które wszystko to można kupić oczarowały widzów, którzy pozazdrościli postaci granej przez Leonardo Di Caprio i rzucili się do komputerów, by sprawdzić jak zostać maklerem.
| »Jak zostać kapitalistą, czyli poradnik przyszłego milionera |
Jak wynika z cytowanych przez „Marketwatch” danych pochodzących portalu z ogłoszeniami o pracę Indeed.com, po amerykańskiej premierze filmu aż o 80% wzrosła liczba zapytań o oferty dla maklera papierów wartościowych. Podobnie było w Wielkiej Brytanii, gdzie popularność tego samego hasła wzrosła o 44% i wciąż utrzymuje się powyżej poziomu z ubiegłego roku.
Posiłkując się danymi Google można pokusić się o tezę, że „Wilk z Wall Street” zrobił wrażenie także na polskich widzach. Premiera filmu Martina Scorsese miała nad Wisłą miejsce w styczniu i być może nieprzypadkowo właśnie w tym miesiącu polscy internauci szukali informacji o maklerach najczęściej od października 2008 r., czyli niedługo po bankructwie Lehman Brothers.
/mz



















































