REKLAMA
TYLKO U NAS

Największe miasto w Polsce - miasto biedy. Już ponad 2,5 miliona osób żyje w skrajnym ubóstwie

2024-11-26 11:55
publikacja
2024-11-26 11:55

Już 2,5 mln Polaków (6,6 proc.) żyje w skrajnym ubóstwie, a blisko co drugi znajduje się w strefie niedostatku – alarmuje „Raport o biedzie”. Wśród tych osób ponad pół miliona to dzieci, a 400 tys. seniorzy. Szlachetna Paczka zbadała, czego oczekują, by godnie żyć.

Największe miasto w Polsce - miasto biedy. Już ponad 2,5 miliona osób żyje w skrajnym ubóstwie
Największe miasto w Polsce - miasto biedy. Już ponad 2,5 miliona osób żyje w skrajnym ubóstwie
fot. Kseniia Titova / / Shutterstock

Potwierdzają to dane Głównego Urzędu Statystycznego, zgodnie z którymi mniej niż 913 zł miesięcznie, które w 2023 r. stanowiło granicą skrajnego ubóstwa, musiało wystarczyć na utrzymanie 6,6 proc. Polaków. To wynik o 2 pp. wyższy niż rok wcześniej i jednocześnie najwyższy od dziesięciu lat.

1,5 mln Polaków w pułapce

Do najbardziej zagrożonych ubóstwem skrajnym należały osoby w gospodarstwach utrzymujących się ze świadczeń społecznych (poza emeryturami i rentami) oraz z rolnictwa. Wyraźnie częściej na ryzyko ubóstwa skrajnego narażeni byli też mieszkańcy wsi, zwłaszcza z poza aglomeracyjnych terenów wiejskich, gdzie w skrajnym ubóstwie, przynajmniej biorąc pod uwagę oficjalne statystyki, żyła co ósma osoba (12,4 proc. i +3,8 pp. r/r).

Choć wzrósł odsetek osób żyjących w skrajnym ubóstwie, to jednak spadł wskaźnik tzw. ubóstwa ustawowego, który w 2023 r. wyniósł 4,1 proc. (-2,1 pp. r/r).

Bankier.pl na podstawie GUS

Ubóstwo ustawowe to przekroczenie poziomu dochodów poniżej którego można ubiegać się o świadczenia pieniężne z pomocy społecznej. Od 1 stycznia 2022 roku to 776 zł dla osoby samotnej i 600 zł dla osoby w rodzinie. I choć średnioroczna inflacja w 2022 roku wyniosła 14,4%, co mocno odczuły najbiedniejsze gospodarstwa domowe, to wskaźnik ten nie doczekał się waloryzacji w ubiegłym roku. W tym zresztą też nie.

Tym samym w pułapce znalazło się ok. 1,5 mln Polaków, którzy w 2023 r. musieli przeżyć za mniej niż 913 zł miesięcznie, ale jednak ich dochody przekroczyły poziom uprawniający do korzystania z pomocy społecznej.

Co drugi Polak w strefie niedostatku

Skrajna bieda to jedno, ale jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, rośnie także odsetek osób znajdujących się w tzw. strefie niedostatku, czyli poniżej minimum socjalnego obliczanego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. W 2023 r. we wspomnianej strefie znalazło się 46 proc. Polaków – o 4,9 pp. więcej niż rok wcześniej i jednocześnie najwięcej od 2010 r., odkąd GUS przygotowuje dane na temat ubóstwa.

Pozostając w granicach strefy niedostatku, zgodnie z danymi przytaczanymi przez Szlachetną Paczkę blisko co dziesiąty Polak jada codziennie mniej niż trzy posiłki, a aż jedna czwarta naszych rodaków deklaruje, że zdarza im się to co najmniej raz w tygodniu.

Dane te nie licują z innym przytaczanym w raporcie faktem, a mianowicie marnowaniem żywności. Jak informuje Szlachetna Paczka, w Polsce wyrzuca się rocznie średnio 247 kg jedzenia w przeliczeniu na statystycznego obywatela i to pomimo szalejącej w poprzednich latach inflacji.

„Aż 65 proc. Polaków przyznaje się do wyrzucania warzyw i owoców co najmniej sporadycznie. Ponad połowa ankietowanych deklaruje też wyrzucanie pieczywa co najmniej od czasu do czasu” – czytamy w „Raporcie o biedzie”.

Co jest niezbędne, by godnie żyć?

Szlachetna Paczka w tegorocznym badaniu skupiła się również na aspektach godnego życia, ale oczami osób żyjących w ubóstwie.

Zdaniem badanych na podium tego, co uznajemy za godne życie, jest realizacja takich potrzeb jak podstawowe zakupy spożywcze (83 proc. odpowiedzi), wykupienie niezbędnych lekarstw (82 proc.) oraz zdolność opłacania wydatków związanych z domem (81 proc.).

Szlachetna Paczka

„Najbardziej boimy się zatem głodu, choroby i utraty bezpieczeństwa mieszkaniowego, czyli tego, co odbiera nam samodzielność i zdolność podejmowania życiowych wyzwań” – czytamy.

Szlachetna Paczka

Godne życie oczami dzieci to z kolei przede wszystkim własne łóżko (81 proc. odpowiedzi), miejsce do nauki i odrabiania prac domowych (77 proc.), możliwość wyjazdu na wycieczkę szkolną (64 proc.), możliwość zaproszenia kolegów do domu (60 proc.).

Szlachetna Paczka

Wśród domowych sprzętów gwarantujących godne życie na pierwszym miejscu uplasowała się pralka (73 proc. odpowiedzi), a na kolejnych telefon komórkowy (68 proc.) i dostęp do internetu (63 proc.).

MKZ

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (47)

dodaj komentarz
lebero654
Czytam te produkcje i biadolenia i przeraża mnie brak zrozumienia podstawowej prawdy. Inflacja jest prawdziwym wrogiem człowieka biednego lub pracującego. Dlaczego? Bo traci on kontrolę nad swoim życiem i przeradza się w niewolnika. Tymczasem rząd *** zafundował nam świadomie i z premedytacją we współdziałaniu z NBP inflację dwukrootnie Czytam te produkcje i biadolenia i przeraża mnie brak zrozumienia podstawowej prawdy. Inflacja jest prawdziwym wrogiem człowieka biednego lub pracującego. Dlaczego? Bo traci on kontrolę nad swoim życiem i przeradza się w niewolnika. Tymczasem rząd *** zafundował nam świadomie i z premedytacją we współdziałaniu z NBP inflację dwukrootnie wyższą niż w zachodniej UE i jeszcze nie podjął interwencji antyinflacyjnej. Efektem jest takie rozhuśtanie cen, że miasto biedy będzie się rozrastać. Obecny rząd jeszcze dokłada do pieca cenowymi pseudo interwencjami na rynku energii. Ceny energii są następnym elementem inflacjogennym, bo rzutują na efektywność ekonomiczną przemysłu i znajdują bezpośrednie przełożenie na poziom cen detalicznych. Tymczasem wrzystkie rządy po 1990 r. wywalają pieniądze na dotacje do górnictwa i energetyki, chociaż aplikując do UE miały świadomość, że energetyka oparta na węglu to ślepy zaułek. I teraz i biedni i bogaci płacą za bezhołowie władców narodu Tuska, Kaczyńskiego, Millera, Pawlaka i innych włodarzy. A ci opowiadają bajki maluczkim i na forum UE, że Polska bez węgla wyżyć nie może. Ale będzie musiała. I zamiast podejmować szybkie decyzje transformacyjne politycy dyskutują, czy wiatrak może stać 100 m bliżej czy dalej, czy budować elektrownię atomową czy nie budować, czy farmy wiatrowe morskie są potrzebne, czy nie, czy ułatwić inwestycje w PV czy nie (oczywiście lobby energetyczne utrudnia). A za te zabawy obywatele muszą płacić monopolistyczne ceny sektora energetycznego.
rots
Najlepszym rozwiązaniem na chwilę obecną - a właściwie z początkiem roku, kiedy gminy przejmą pieczę nad podatkami swoich mieszkańców - jest wprowadzenie kontroli przez państwo nad dotacjami z budżetu; po to, by pieniądze na rozwój nie trafiały do gmin w których nie ma szans najmniejszych na jakikolwiek progres od wielu lat. 4 sklepy Najlepszym rozwiązaniem na chwilę obecną - a właściwie z początkiem roku, kiedy gminy przejmą pieczę nad podatkami swoich mieszkańców - jest wprowadzenie kontroli przez państwo nad dotacjami z budżetu; po to, by pieniądze na rozwój nie trafiały do gmin w których nie ma szans najmniejszych na jakikolwiek progres od wielu lat. 4 sklepy na krzyż, fryzjerka domowa i to jest gmina - zarządzana przez 50 osób.
sterl
Coś się nie zgadza, każde dziecko w Polsce ma zagwarantowane 800zł plus i alimenty od państwa 500zł jak nie teraz 1000 zł jeżeli nie dostaje od drugiego rodzica, to nie może być mniej jak 1300zł na dziecko w Polsce, plus zarobek rodzica do podziału i ewentualne zasiłki i pomoc społeczna?
Inna sprawa że skoro każde dziecko ma
Coś się nie zgadza, każde dziecko w Polsce ma zagwarantowane 800zł plus i alimenty od państwa 500zł jak nie teraz 1000 zł jeżeli nie dostaje od drugiego rodzica, to nie może być mniej jak 1300zł na dziecko w Polsce, plus zarobek rodzica do podziału i ewentualne zasiłki i pomoc społeczna?
Inna sprawa że skoro każde dziecko ma mieć 1000zł alimentów zagwarantowane od państwa to państwo musi dopłacać do tych co mają zasądzone niższe kwoty alimentów niż 1000zł i regularnie je płacą bo to byłoby w przeciwnym razie nieuczciwe podwójnie względem tych co nic nie płacą i państwo za nich daje 1000zł? plus 800zł?.
simonsoft8
produkcja dziecia je dużo. uczyć się and mieć racja. tak przekaż na wig20, który obiecuję podbiś
jas2
Dziecko, każdy statystyczny człowiek wypracowuje 10 mln zł PKB w ciągu swojego życia.
Warto inwestować w dzieci (ludzi).
meczennik_przedsiebiorczosci
Już A. Smith zauważył, że w kapitalizmie potrzeba 500 biedaków, aby wykreować 1 bogacza.
Wilk z Kaszub może te 500 zaokrąglić do 1.000.
vacarius
500 plusy, 800 plusy, 13 emerytury, 14 emerytury i dalej ubóstwo? To po co robić ten cały socjal? Może jak by tego socjalu nie było to ludzie żyjący w ubóstwie poszliby do roboty a nie do mopsu?
specjalnie_zarejstrowany1
Wlasnie przez ten socjal jest bieda. Ale biedota czesto idzie w parze z głupota ludzie myślą że jak im Panstwo "da" to beda bogatsi a w systemie w którym dostaja pieniadze wszyscy tak naprawde wszyscy biednieją. Wystarczy zobaczyc co sie stalo z inflacja po covid-zie w stanach. Teraz o tym przekonaja sie Chinczycy bo tam Wlasnie przez ten socjal jest bieda. Ale biedota czesto idzie w parze z głupota ludzie myślą że jak im Panstwo "da" to beda bogatsi a w systemie w którym dostaja pieniadze wszyscy tak naprawde wszyscy biednieją. Wystarczy zobaczyc co sie stalo z inflacja po covid-zie w stanach. Teraz o tym przekonaja sie Chinczycy bo tam tez rozdaja czeki "stymulacyjne". Żarcia i towarów w gospodarce nie przybywa ale przybywa pieniedzy. Glupi sie cieszy ze dostal raz 100 zl a chleb podrozal o 2 zl. Tylko ze 100 dostal wyjatkowo a chleb trzeba kupowac co dziennie.
sterl
13 i 14 emerytury bierze niewielka część emerytów..
rots
Bo 500 plus... Dieta dzienna Polaka pracującego zagranicą to minimalnie 270 zł.
To nie są wymysły. Jesteśmy rozległym krajem zróżnicowanym skupieniu. Nie każdy się jeszcze wyprowadził tam gdzie ty. ;)

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki