Polska górą, ale Europa numerem jeden
Wyjazd za granicę w Europie deklaruje 33,38% badanych. To najchętniej wskazywany pojedynczy kierunek. Zaraz za nim plasuje się polskie morze z wynikiem 22,43%. Kiedy jednak zsumujemy wszystkie krajowe destynacje: morze, góry i inne miejsca w Polsce – okazuje się, że łącznie 51,49% respondentów planuje spędzić urlop w kraju. To sprawia, że Polska pozostaje najważniejszym kierunkiem wakacyjnym 2026 roku.
Góry w Polsce wybiera 12,53% ankietowanych – wynik niepozorny na tle morza, ale zdaniem ekspertów symptomatyczny. Karolina Hanik, dyrektor ds. komunikacji w Grupie Pingwina, zwraca uwagę, że góry coraz rzadziej są postrzegane wyłącznie przez pryzmat zimy i narciarstwa. Dla wielu turystów stają się kierunkiem całorocznym, wybieranym zarówno na dłuższy urlop, jak i krótsze, bardziej elastyczne wyjazdy – czytamy w raporcie.
Wyjazd poza Europę planuje 9,21% badanych. Pozostałe 5,92% jeszcze nie podjęło decyzji co do kierunku.
Budżet wakacyjny – najczęściej 3-5 tysięcy złotych
Dominujący przedział wydatków to 3001-5000 zł – tak zadeklarowało 31,69% uczestników badania. To jednak nie koniec historii. Blisko 30% planuje wydać powyżej 5000 zł, a 6,33% zamierza przeznaczyć na wakacje ponad 15 000 zł. Poniżej 3000 zł zamknie się budżet 19,57% respondentów.
Dane te obalają tezę, że Polacy szukają wyłącznie najtańszych ofert. Potwierdza to też pytanie o kryteria wyboru: najważniejszy okazał się atrakcyjny stosunek ceny do jakości – wskazało go 38,63% badanych. Dopiero dalej w rankingu pojawia się bliskość natury (34,93%), bliskość obiektów do zwiedzania (29,75%) i jakość wyżywienia (22,61%). Sam niski koszt pobytu wskazało 19,52% respondentów – istotny sygnał dla branży, że komunikowanie samej ceny to za mało.
Jeden na trzech już zarezerwował. Jeden na sześciu zdecyduje w ostatniej chwili
32,02% badanych ma już zaplanowany wyjazd z zarezerwowanym noclegiem lub biletami. To największa pojedyncza grupa odpowiedzi i sygnał, że część rynku turystycznego zamknęła się decyzyjnie jeszcze wiosną. Jednocześnie aż 16,85% planuje wakacje last minute – decyzja zapadnie na kilka dni przed wyjazdem. Kolejne 17,63% zrobi to około 2-3 tygodnie przed wyruszeniem, a 20,90% – na 1-2 miesiące przed urlopem.
Krzysztof Dębski, CMO Triverna.pl, tłumaczy mechanizm:
– Klienci działają impulsywnie, reagują na pogodę, cenę i szybką inspirację. Spontaniczny turysta nie chce planować logistyki – szuka wygody i gotowego pomysłu na odpoczynek. W praktyce oznacza to, że komunikacja wakacyjna branży turystycznej nie może kończyć się wiosną – znaczna część decyzji zapada w lipcu i sierpniu, dosłownie kilka dni przed wyjazdem.
Bliski Wschód nie straszy. Trzy czwarte Polaków nie zmieni planów
Aż 75,08% badanych deklaruje, że niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wpłynie na ich plany wyjazdowe. Zaledwie 8,61% rozważa całkowite odwołanie urlopu, a 12,80% dopuszcza przełożenie wyjazdu na inny termin. Polacy okazują się więc relatywnie odporni na zewnętrzne czynniki niepewności – choć autorzy raportu zaznaczają, że część ankietowanych może modyfikować nie sam fakt wyjazdu, ale jego kierunek lub termin.
Z partnerem i dziećmi – wakacje nadal rodzinne
Niemal połowa Polaków (48,76%) jedzie na wakacje z partnerem lub partnerką. Na drugim miejscu znalazł się wyjazd z dziećmi – 28,02%. Przyjaciele jako towarzysze podróży to wybór 17,12% respondentów. Samotny urlop planuje zaledwie 4,78% badanych, a wyjazd z rodzicami – 4,07%.
Źródło:
Raport Wakacyjne plany Polaków 2026 powstał we współpracy Grupy Pingwina, Triverna.pl i Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Badanie metodą CATI przeprowadzono na przełomie kwietnia i maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski dobranej kwotowo-losowo z uwzględnieniem płci, wieku, wykształcenia i miejsca zamieszkania.





















