Szufladki w naszych umysłach

Zarobiłeś dodatkowe 100 złotych w ramach nadgodzin w pracy. Rzecz jasna, to co z nimi zrobisz, jest Twoją indywidualną decyzją. Badania i analizy stojące za koncepcją księgowania mentalnego (księgowania umysłowego) wskazują jednak na to, że z tymi ciężko zarobionymi pieniędzmi będziesz obchodził się ostrożniej i przykładowo przekażesz je na konto oszczędnościowe.

Innym razem zyskujesz dodatkowe 100 zł w znacznie prostszy i szybszy sposób. Przykładowo w jakiś sposób je wygrasz. Ponownie, to co z nimi zrobisz, zależy wyłącznie od Ciebie. Księgowanie mentalne ukazuje jednak, że są większe szanse na to, że łatwiej zdobyte pieniądze rozdysponujesz impulsywniej, np. na przyjemności lub zbędne wydatki.

Ile warte jest 100 zł? Źródła księgowania mentalnego

W tym samym czasie siła nabywcza dwóch banknotów stuzłotowych jest identyczna. Za 100 zł z wynagrodzenia w pracy możemy kupić dokładnie to samo, co za 100 zł uzyskanych w przypadkowy sposób. Choć to zupełnie oczywiste, to w szeroko pojętych finansach i ekonomii logika rywalizuje z psychologią. Psychologia pełna jest zaś błędów poznawczych.

Przykładem jest właśnie księgowanie mentalne. Ta koncepcja wskazuje na to, że w swoich głowach księgujemy uzyskane pieniądze w zależności od źródła ich pochodzenia. Później na tej podstawie decydujemy, jak je spożytkujemy.

Im bardziej przewidywalny i ciężej wypracowany dochód, tym ostrożniej wydajemy pieniądze, przykładem jest pensja z pracy. Nieco prościej jest wydać nieregularny dochód, którego konkretna wysokość bywa długo nieznana, np. zwrot podatku. Najprościej jest zaś wydać niespodziewane pieniądze zdobyte np. w ramach wygranej. 

Od zarządzania bieżącymi wydatkami po plany inwestycyjne

Zjawisko księgowania mentalnego uwidacznia się nie tylko przy podejmowaniu codziennych niewielkich decyzji finansowych. Wręcz przeciwnie, badacze identyfikują je także przy poważnych życiowych wyborach opiewających na wielkie kwoty.

Może to obejmować plany inwestycyjne. Przykładowo inwestując pieniądze pozyskane w nieoczekiwany i relatywnie prostszy sposób, podświadomie łatwiej decydujemy się na ryzykowniejsze instrumenty. 

Innym przykładem bywa nadmierna tendencja do ochrony oszczędności przy jednoczesnym zaciąganiu kredytu. Ktoś może mieć ogromne oszczędności z etykietą w umyśle “nie ruszać” i nie chcieć ich uszczuplić pod żadnym pozorem. Jednocześnie zaciągając kredyt, którego oprocentowanie jest znacznie wyższe niż oprocentowanie produktów oszczędnościowych. Z matematycznego punktu widzenia to czysta strata.

To tylko (i aż) teoria

Koncepcję księgowania mentalnego pod koniec XX wieku spopularyzował ekonomista behawioralny Richard Thaler. Przez lata była analizowana i rozwijana przez wielu innych badaczy. Jak każda koncepcja, tak i księgowanie mentalne było przedmiotem krytyki. 

Bez wdawania się w zawiłości ekonomicznych debat, możemy wyciągnąć praktyczne wnioski. W rozwoju swej wiedzy finansowej często skupiamy się na liczbach i twardych wskaźnikach, np. poziomie inflacji i stóp procentowych - i bardzo dobrze, bo to podstawy dokonywania prawidłowych decyzji. Powinniśmy jednak też pamiętać o znaczeniu mechanizmów psychologicznych, które wpływają na podejmowanie decyzji finansowych. 

Księgowanie mentalne pokazuje, że jako ludzie możemy mieć tendencje do tworzenia w umyśle metaforycznych kont i etykiet dla źródeł pozyskiwania pieniędzy. Te konta i etykiety umysłowe miewają zaskakująco duży wpływ na to, co zrobimy z pieniędzmi. W konsekwencji pojawia się ryzyko podejmowania niekorzystnych dla siebie decyzji ekonomicznych. 

Tak możemy sobie radzić z problemem księgowania mentalnego

Chcąc poradzić sobie z księgowaniem mentalnym:

  • Poczekaj na ochłonięcie emocji - gdy otrzymasz niespodziewane pieniądze.  odczekaj np. tydzień lub miesiąc, zanim je wydasz. Po opadnięciu emocji będzie łatwiej je rozsądnie rozdysponować.

  • Zadawaj sobie pytania - czy wydałbym na to pieniądze, gdybym zakupu musiał dokonać z pensji? To pytanie także warto sobie zadać, jeśli pojawi się oczekiwany dochód.

  • Traktuj pieniądze tak samo - źródło pochodzenia pieniędzy nie ma przecież żadnego wpływu na ich wartość.

  • Skoncentruj się na celach - jeśli przykładowo zbierasz na wkład własny, to z czysto matematycznego punktu widzenia, źródło pieniędzy nie ma żadnego znaczenia, niezależnie, czy środki pochodzą ze stałego wynagrodzenia, premii, zwrotu podatku czy nieoczekiwanego prezentu.

  • Analizuj sytuację majątkową całościową - księgowanie mentalne jest tak mocno zakorzenione, ponieważ iluzorycznie upraszcza rzeczywistość. Skupiając się na źródle pochodzenia środków, łatwo i szybko zdecydować się na to, co zrobić z pieniędzmi. Problem w tym, że czasem prowadzi to do niekorzystnych decyzji.

Długoterminowo, im więcej racjonalności, a mniej emocji w finansach, tym większy majątek i bezpieczeństwo finansowe.