Co miesiąc Biuro Informacji Kredytowej prezentuje dane o sprzedaży różnych kategorii kredytów. Najnowsza edycja raportu podsumowuje wyniki z lutego. W porównaniem z lutym 2022 r. miniony miesiąc wypadł lepiej w niemal każdym obszarze. Wyjątek stanowią kredyty mieszkaniowe, które od dłuższego czasu znajdują się „na minusie”. Spadek popytu na hipoteki jest wynikiem przede wszystkim wzrostu stóp procentowych i skurczenia się zdolności kredytowej.

Gwiazda sezonu – małe kredyty ratalne

Najwyższą dynamikę sprzedaży BIK odnotował w przypadku kredytów ratalnych. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku w lutym 2023 r. udzielono ich aż o 101,3 proc. więcej. Pod względem wartości środków trafiających do kredytobiorców wzrost był znacznie bardziej umiarkowany i wyniósł 11,8 proc.

Szczególnym przypadkiem są pod względem tempa wzrostu kredyty ratalne na najniższe kwoty – poniżej 1 tys. zł. Liczba umów tego typu wzrosła w okresie styczeń-luty aż o 201 proc. Wartość natomiast podwoiła się (+103 proc.).

Płatności odroczone stały się przebojem

Zagadkę niezwykłych wzrostów najmniejszych kredytów ratalnych wyjaśniają eksperci Biura Informacji Kredytowej. Prof. Rogowski, główny analityk instytucji, podkreśla, że to w głównej mierze efekt zamiany płatności odroczonych na zobowiązania spłacane w ratach.

Przypomnijmy, że płatności odroczone (zwane inaczej buy now, pay later lub BNPL) opierają się na przesunięciu terminu zapłaty za towar lub usługę. Takie rozwiązanie znajdziemy w wielu popularnych sklepach internetowych i na platformach e-commerce. Oferują ją również np. firmy przetwarzające płatności, a także niektóre banki.

Zwykle płatnik może uregulować należność, bez dodatkowych opłat, po kilkunastu dniach. Transakcja może również zostać rozłożona na raty (niekiedy bez oprocentowania). To wówczas dochodzi do transformacji rachunku w kredyt ratalny zgłaszany do bazy BIK.

O czym pamiętać, gdy korzystamy z płatności odroczonych

Chociaż płatności odroczone na początku nie przypominają kredytu, to mają z nim wiele wspólnych cech. Po pierwsze, opłacając tak zakupy, sięgamy po pieniądze „z przyszłości”. Jeśli mamy problem z uregulowaniem dziś wszystkich zobowiązań, to w kolejnym miesiącu odroczona transakcja tylko skomplikuje to zadanie.

Po drugie, firmy przyznające limit na płatności odroczone mogą raportować takie informacje do BIK. Podobnie jak w przypadku innych typów finansowania – np. kart kredytowych.

Po trzecie, z płatnością odroczoną może wiązać się koszt. Usługa bywa płatna od razu (np. prowizja od zakupu) albo dopiero wtedy, gdy skorzystamy z rozłożenia zakupów na raty.