Masz rację.
Dawno nie widziałem takiego ciśnienia na oskuubanie posiadaczy. Komuś bardzo zależy na tym walorze, ale każda dołek ma swoje dno. Zresztą widać po obrotach, że siła kreatywnej deprecjacji słabnie
I wbrew pozorom ten widłowy nie musi być wcale Goliatem