w reakcji na brednie prezesa notorycznie publikowane po różnych gazetach i czasopismach jakoby sytuacja spółki była wspaniała a rok 2015 ''kapitalny'' opracowałem straszliwy plan zemsty który polega na wzięciu udziału w Wigilii dla głodnych ludzi organizowanej corocznie na krakowskim rynku , przy czym wystąpię tam z kartonem uwieszonym u szyi zawierającym tekst ''jestem akcjonariuszem Rafametu'', z nieumytym , skołtunionym włosem i brudna broda po piersi, w podartym dresie z wypchanymi kolanami będę paradować przed kamerami TVP i opowiadać dziennikarzom swoją historie upadku i katastrofy życiowej, opowiem jak prawie dziesięć lat temu uwierzyłem w świetlana przyszłość spółki która miała przynosić gigantyczne zyski a przyniosła w tym ''kapitalnym,'' roku 2015 raptem 10 groszy tego ''kapitalnego'' zysku za jedną, ''kapitalna'' akcję, może wreszcie to cos da jak już nie ma innych możliwości perswazyjnych, mógł to być ''kapitalny'' rok dla prezesa i jego hordy nierobów ale dla akcjonariuszy to był rok głodu, poniżenia i upadku, o ile oczywiście dociągnę do tej Wigilii i nie wyjadę nogami do przodu z powodu ogólnej anemii i wycieńczenia organizmu, przy okazji ciekaw jestem czy w firmie rozdawane są paczki świąteczne dla pracowników i ich rodzin z funduszu socjalnego tak jak to za komuny bywało, przypuszczam ze tak, komunistyczną mentalność jest bardzo trudno wyplenić.