Jakoś tak siebie załatwiłem klimą albo zimnym piwem na plaży przy ponad 30 stopniach gardło, że z dnia na dzień miałem większy katar, lekki kaszel, źle się czułem, a zielona ropa lądowała co chwilę z nosa w chusteczce, Moja ukochana nic mi nie mówiąc poszła do apteki w CRO i przyniosła co kupiła, czyli inhalator do nosa i dumnie mi go wręczyła. Ja ucieszony czułością mojej lubej zapytałem ile KUNA wydała na co dostałem odpowiedź, że 40. No to, że jako 100 KUNA to ok 13,5 JURKA, gdzieś lek kosztował ok 6 JURKA, razy 4PLN czyli jakieś niecałe 30PLN.
Rozrywam opakowanie i czytam nazwę producenta: SANDOZ.......
I mówię: Misiu, to konkurent Celonu to nie wiem czy będę zażywał :)))))
hihi
A i tak mnie niewiele pomógł i do teraz smarkam:)))))
pozdrawiam