Dzisiaj, pierwszego stycznia po południu wyciskając pomarańcze na sok, wpadłem na pomysł poddania weryfikacji moich pomysłów na inwestowanie w części rynku średnio płynnego i jednocześnie moim zdaniem ciekawego. Jeden z rachunków w wysokości 100 000 PLN przeznaczyłem na te giełdowe ćwiczenia chcąc zająć 10 pozycji po 10 000 PLN ( lub kwoty nieznacznie niższej, aby wraz z prowizją nie przekroczyć tej granicy 10tys./1 pozycja). Wejście w pozycje drugiego stycznia w samo południe czyli o godzinie 1200 plus kilkanaście następujących minut potrzebnych na ich realizację gdyż wpisywane będą w kolejności alfabetycznej. Teraz konieczne zastrzeżenia, poniższe wypisane pozycje są jedynie moim osobistym poglądem i proszę nie sugerować się tym w swoich decyzjach inwestycyjnych. Teraz pozycje w kolejności: Ambra, Arctic, Ferro, GPW, Onde, Orange ,Unibep, Wittchen, Żabka, ZUE. Jak widać wygląda to całkiem zwyczajnie i jakby mało odkrywcze, ale jest w tym ta myśl, że sam podejmując taką decyzję wystawiam do giełdowej walki własny kapitał, choć trzeba przyznać, że jedynie umiarkowaną jego część, ale przecież każda złotówka się liczy ( trochę nie doszacowałem, każdy tysiąc złotówek się liczy). Na teraz dość tej pisaniny. Pozdrowienia i powodzenia inwestycyjnego.