PKO che objąć akcje pod warunkami za 1 zł przy cenie 1,5 na giełdzie. Czyli "damy 1 zł za akcje czyli z 35 dyskontem ale ...1.2.3...."
Qumak nie ma kasy na udział w przetargach - to po co to ma teraz istnieć? By robić strony www?
Euv czeka na opinię z US i bez pozytywnej nie wchodzi w Qumak - to mega ryzyko i zawsze zarząd Evc może wskazać, opinia ok ale są ryzyka albo coś.
Zarząd już wskazuje że wydał 0.5, mln na koszty połączenia co ja odczytuję jak "jak Euv nie wejdzie to będziemy się spierać o zwrot tego"
Nie ma kontraktów bo nie ma kasy pozostało głównie serwisowanie gwarancyjne co ja odczytuje - "teraz jedynie koszty"
Z walnego
Emisja uchwalona ale nie przesądzona - wprost powiedziane
Fundy i ofe chcą błyskawicznego dopuszczenia ich akcji. Po co się zastanawialiście? Skoro to perła to po co im możliwość wywalenia w dowolnej chwili?
Zacznijcie myśleć do wacka. Przestańcie żyć marzeniami. Jak wszystko pójdzie cacy kupcie i x drożej ale w pełni bezpiecznie. Ale na dziś to mega trup co istnieć nie powinien. ISOK zabrał im resztki reputacji - obojętnie kto tu zawinił.
Jak myślicie że Evu chce strat Qumaka to powinniście się walnąć. Każdy bankrut ma strat jak olera. To mogli by kupić cokolwiek byle straty wyciągnąć. Co to za myślenie?