Rzeczywiście orientuję się całkiem nieźle, bo już dla wielu funduszy private equity pracowałem i co do realiów mam dosyć dobry ogląd na sprawę.
Jeśli nie rozumiesz dlaczego masz płacić teraz więcej niż płacił w wezwaniu EI w 2005 r. to rzeczywiście masz duży problem. Jeśli nie widzisz różnicy w wartości spółki (przychody, zyski, pozycja rynkowa, pozycja na rynkach zagranicznych) w 2005 i obecnie, to moim zdaniem powinieneś zmienić zainteresowania.
EI moim zdaniem jeszcze w ciągu najbliższych 2 lat z Zelmera nie wyjdzie, bo to jedna z jego najlepszych inwestycji. Złamie w ten sposób swoją zasadę, że maksymalny horyzont inwestycyjny to 7 lat, ale będzie warto. W EI widzą potencjał i duże korzyści w przyszłości. Zarówno w dywidendzie, jak i sprzedaży akcji po kryzysie. W tej cenie na pewno nikt poważny nie zdecyduje się na sprzedaż akcji. No chyba, żeby znalazł się jakiś zdesperowany kupiec, który przy obecnej sytuacji rynkowej zapłaciłby ok. 50 zł za akcję (sytuacja wcale nie abstrakcyjna - vide: Elstar Oils). Dużo by jeszcze można pisać, ale nie mam tyle czasu...
Cena 25 zł to cena marzenie. Może jeszcze trochę spaść, ale niewiele. Lepiej powoli skupować już teraz i czekać. W perspektywie roku i więcej to zysk na 99,99% (o jakim można było niedawno tylko marzyć).
Pozdrawiam,
Krzysio