Ja odpuściłem, miałem niewiele, ale popchnąłem ze stratą. Zostawiałem sobie 10 akcji, żeby śledzić co sie będzie działo, w gruncie rzeczy na GPW jestem od roku, więc to dla mnie jakaś nauka. Niemniej i tą 10 w końcu pchnąłem bo kuły w oczy. Wydaje się po wszystkich infach że po sprawie, kwestia czasu. chyba że ktoś wyłoży grube miliony, tylko że chyba nie ma za bardzo na co (poza kłopotem) - taka branża. Cóż powodzenia życzę kto ma akcje, może zdarzy się cud, bo inaczej tego nie będzie można nazwać,