Kolego sądzę że ludzie mamieni zarobkiem 2,80zł na sztuce kupują. Raczej niema takiej możliwości zarobku, poubierają drobnych w papier dwukrotnie przewartościowany aż w końcu zawieszą notowania tak jak na krezusie, przetrzymają ulicę kilka miesięcy bądź lat aż sami zaczną oddawać po kilka groszy ot cała filozofia