Czy ja dobrze rozumuje?:
72 mln - zobowiązania wobec Podwykonawców
203 mln - wartość środków otrzymanych z GDDKiA
220 - wartość środków wydatkowanych na A2
Czyli 72+220 = 292 mln (łączne koszty na A2 - orientacyjnie, bo część roszczeń PW może być bezpodstawna)
292 mln / 203 mln = 1,44 (czyli zakładając j.w. część roszczeń bezpodstawnych, to jest ok 30-40% dopłaty do tego kontraktu). Jak to jest możliwe skoro cenę uzgadniali bezpośrednio z GDDKiA (bez przetargu)?
W takim razie jeszcze dwa pytania, czy było to tak do d... wycenione? Czy tak do d... zarządzane?
PS Abstrahując od tego, to uważam, że faktycznie jakaś część tych roszczeń PW będzie faktycznie bezzasadna, niestety jak to u nas część z nich chce "ukręcić podwójne lody", ale część z nich jest na prawdę pokrzywdzona. A i wg mnie to nikt tam nie przyszedł pracować, bo "jest wielkim partiotom" prawda jest taka, że DSS dobrze płacił (przynajmniej na papierze ;) ), co nie zwalnia ich z rozliczenia podpisanych umów i wykonanej pracy.