Dno i 5 metrow mulu.
Sydyk wypowiedzial umowy bo nie moze ich realizowac. Nie moze realizowac bo nie ma czym i nie ma jak dostarczac poniewaz zaden przewoznik nie bedzie swiadczyl uslug bez platnosci z gory a to nie wchodzi w rachube.
Sytuacja obecnie jest taka ze spolka sama sie wykancza. Bez tych kontraktow uzyskanie zakladanych wynikow we wniosku o uklad jest niemozliwe.
Czyli likwidacja przesadzona. Oczywiscie zarzad bedzie bronil spolki a raczej swoich wynagrodzen tak dlugo jak to mozliwe.