Oświecam (zgodnie z życzeniem) nie ma możliwości, abyś mi to sprzedał - nawet po jednym groszu.
Po drugie, mój wpis kierowałem do ludzi "odrobinę" myślących - bo, przecież geniusze giełdowi doskonale wiedzą, że te akcje trzeba trzymać za wszelką cenę - łącznie z bankructwem.
Mimo wszystko życzę powodzenia. Oczywiście na innych spółkach, bo na Cerabudzie takie życzenia to czysty surrealizm i mógłby być odebrany jako zwykła złośliwość. I nawet nie namawiam na sprzedaż, bardziej przestrzegam przed kupnem. Trzeba pogodzić się ze stratą i żyć dalej. A akcje Cerabudu potraktować jako nauczka.
Pozdrawiam.