Nowa linia produkcyjna w Krakowie absorbuje tyle samo kosztów pracowniczych i energii produkując 30 tys. ton kwartalnie jak i 70 tys. ton. Oczywiście absorbuje również surowce ale te spółka już posiada więc lepiej mieć na stanie wyroby niż surowce. Tym bardziej, że kosz wytworzenia 1 tony wyrobów spada wraz z wykorzystaniem zdolności produkcyjnych.
Obawiam się, że muszą zostać wprowadzone duże zmiany w ustawieniach tej nowej linii. Mam nadzieję że na koszt dostawcy bo COG jak na razie jest stratny ponad 200 mln PLN.