Przepraszam za porę ale poczułem się wywołany i trochę zły.
Twoje wywody o doradzaniu są po fakcie. Bo każdy inwestor powinien wiedzieć co robi! . Podobnie jak zarządy!
A doradzać można jak nikt nie ukrywa maksymalnie długo /zgodnie z prawem/ danych.
No, ale zamiast oceniać /byłem obiektywny/ spróbuję cokolwiek podpowiadać, co ewentualnie można szybko zrobić.
1. Ściąć koszty oddziałów -wiele istnieje dla wygody tam pracujących
2. Sprzedać zdrowe podmioty zależne.
3. Rozwiązać umowy około-obsługowe obsługujące spółkę - pewnietroche ich żeruje.
4. Rozwiązać umowy o pracę i wystąpić z prośbą o kontrolę ZUS z osobami które po powzięciu wiedzy o sytuacji chorują - oceniam na 10-20% załogi - nie bać się sądu pracy
5. Zrobić przegląd kontraktów utraconych na rzecz byłych pracowników /a głównie firm do których poszli lub je założyli/
6. uzależnić wszystkie wynagrodzenia /w tym zarządu/ od efektu rentowności kontraktów
7. Pokazać spokojnie wierzycielom finansowym, że mają ścieżki odszkodowawcze inne niż spółka - np. zarządy, RN, audytorzy łamiący zakazy konkurencji.
8. "Obdarować" - pracowników którzy czują się związani akcjami - niech walczą razem z zarządem
9. Instytucjom finansowym postawić twarde warunki - albo zamykamy negocjacje za tydzień i ratujemy albo padamy /obecny zarząd nie ma nic do stracenia - z wyjątkiem tych osób "powiązanych z inwestorem"/. Bo zarząd nie jest w stanie nic uratować jak musi odbywać eleganckie spotkania. Niech się czepią innych, jak nie umieli zrobić prostych analiz !!!!!!!! Banki i fundusze są winne na równi z poprzednimi zarządami. Zwykłe zaniechanie analityczne bo w brak wiedzy nie wierzę.Lenistwo kontrolne , a teraz dramat.
10. Gdyby nie uzależnienie od zamówień publicznych zalecałbym udać się do sądu po ochronę i sanację . I tu nie mam pomysłu.
Może niech /bez sugestii żadnej/ ważni klienci publiczni też się zaczną martwić? Wszak ze dwa , trzy projekty są ważne dla wszystkich.
11. sprawdzić zakazy konkurencji byłych dyrektorów i PM-ów - jest niemożliwe żeby małe firmy przejmowały kontrakty jak np. w Ministerstwie Pracy.
12. Zrobić rachunek sumienia i zaktualizować aktywa do dna. Strata 100 czy 200 nic nie zmieni, a uwiarygodni zarząd w chęci naprawy , a nie będzie pokazywać niektórych jako spekulujących akcjami.
13. PR. Nagłośnić wszystko w mediach szczególnie, że zarząd obecny "chce" dobrze, a poprzednicy udawali że jest ok. Zrobić z tego przykład jak nie powinno być i jak powinno się kontrolować spółki.
Jakby ktoś miał dane bieżące. To pewnie mógłby coś podpowiedzieć więcej. Za dużo tajemnic, za mało otwartości. Historia też przywołuje negatywne rzeczy /np. Interams i osoba powiązana z inwestorem / Aby ratunek był możliwy chyba trzeba współpracować na każdym froncie i nie unikać informowania. Nie szukać spekulacji. Twardo negocjować, licząc się ze stratą. A wyniki publikować natychmiast jak księgowa je zrobi, anie w przedostatnim możliwym prawem dniu. To tylko drażni i wskazuje na nieczyste intencje.
To tyle pozytywnie ;-) wywołanego do tablicy. Dobranoc.