Prawdopodobnie w Bytomiu nic się nie zmieni w czerwcu. Chłopaki z TFI mają to na razie w nosie,a Pan PIlch chyba wie co się dzieje i nie zamierza niczego zmieniać. Myśle, ze Gino stwarza duże problemy i to zajmuje teraz właścicieli. To jednak szkoda, bo Bytom i Gino to bardzo nośne marki, a wyniki tragiczne. W Bytomiu nie ma po prostu zarabiania na działalności podstawowej i stąd pachnie to klęską. A widziałem, ze sklep w krakowskiej otwarli. Czy krakowska uratuje tonący okręt? Miejmy nadzieję. Umoczyłem trochę grosiwa w tej szmacie więc niech się dzieje dobrze.