Mam nadzieję, że wyśmiewający mnie do niedawna niektórzy forumowicze wreszcie przejrzeli na oczy. (AS chyba dostrzegłeś o co mi chodzi)
Przeceniasz moje możliwości i zaangażowanie :)
Ja wbrew pozorom starałem się najmniej pisać o Newagu, jako takim, a więcej o podejściu do inwestowania i rynku.
Moja wiedza o spółce vs Twoja, to jak przepaść. Na Twoją korzyść ...
Moje dywagacje szły w kierunku, czy taka wiedza, głównie z obszaru fundamentalnego i domysłów, które szaraki muszą snuć, wystarcza do zarabiania, czy nie. Moim zdaniem nie.
A ja nie jestem tu po nic innego, jak po to aby zarobić.
Niestety :(