Zysk o którym piszesz , to mniej więcej tyle ile domaga się bank w postepowaniu sądowym do natychmiastowej zapłaty . Czyli tak jakby go nie było . Zostają tylko straty z lata . Wot i cały bilans firmy . Pytanie tylko czy ten zysk lezy na koncie i czeka na potencjalne rozliczenie z bankiem , czy też został ulokowany w niesprzedanych kurtkach puchowych .