i to jest ta ruletka, której postanowiłem sobie mocno jakiś czas temu unikać ze wszech miar;
wolę skoncentrować się na jednym, bardzo dobrym temacie, przepraszam - rewelacyjnym, jakim jest wielokrotnie mniej w tej chwili wyceniany skarb polankowy - i doprowadzić temat do końca;
nie zejdę z Polnej, dopóki nie zrealizuję swoich zleceń sprzedaży; będę angażował w to kogo tylko będzie potrzeba, aż osiągnę swój cel;
sfinansuję wystawioną podaż i mnie tu nie ma i możemy wtedy zacząć poszukiwania innego takiego skarbika, choć mam obawy, że drugiego takiego łatwo się nie znajdzie...