Od dawna piszę, że Kostrzewa jest człowiekiem Romana. Nie jest szatanem prezencji i elokwencji, ale jest to człowiek dużo bardziej stojący na ziemi i trzeźwiej myślący niż Pawełczak . Krótko mówiąc , gdyby on rządził spółką od 2009 roku , to my akcjonariusze - bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Nie chcę w chodzić w szczegóły , ale spółka idzie naprawdę mocno ....."
Dla mnie może Kostrzewa chodzić w starej koszuli i dziurawych skarpetkach, ważne żeby dobrze kierował spółką z korzyścią dla akcjonariuszy, a tego nie widzę...... Stoi na czele Skotana już 5 lat więc miał dużo czasu na posprzątanie po Pawełczaka....
dziwnie to wszystko wygląda ale nie ma innego wyjścia jak objąć akcje i czekać... oby nie kolejne długie lata, ponieważ za maksymalnie rok, dwa będzie mego krach.