kasa była nawet niezła,ale podobną kasę można zarobić gdzie indziej. w citi jestes traktowany jak mały trybik w przetwórni, liczy się tylko produkcja, na porządku dziennym pytanie ile telefonów, ile produktów.wszystko spada na oddziały. Trzeba być odpornym na stres,liczą się tam tylko i wyłącznie układy.