Afera Amber Gold to najgłośniejsza polska afera w XXI wieku, o której słyszeli wszyscy, w przeciwieństwie do Elektrimu, o którym w polsce nie słyszał nikt. Demonstacje pokrzywdzonych, sprawy sądowe, zainteresowanie mediów, publicystyka ekspercka w kanałach telewizyjnych, komisje śledcze transmitowane na żywo... i co? i nic...
Pieniędzy nie ma i nie będzie, sąd orzekł 5 dni temu że w sumie inwestorzy Amber Gold są sami sobie winni i nic im się nie należy.
I co się stało po tym wyroku? jest jakiś przejaw oburzenia społecznego że okradziono ponad 18 tys osób? wszyscy mają ich w czterech literach.
Pieniędzy oczywiście nie znaleziono, winnych też komisje śledcze nie ustaliły. A jedyny winny Marcin Plichta wyjdzie za 2 lata na wolność i zapewne za zrabowane pieniądze sfinansuje sobie kampanię prezydencką i za 5 lat zostanie prezydentem, bo takich ludzi wybiera się w tym kraju na prezydentów.