A tak w kwestii formalnej...
Z jakiego powodu te "nowe władze" miałyby się z nami rozliczać?
Czy dzieci solorza obiecały kiedyś powrót elektrimu na giełdę? albo wypłaty dywidendy z nie wydmuszki? albo współpracę z mniejszościowymi w sprawie wykupu?
Skąd założenie że nowi będą lepsi, skoro nie ciążą na nich deklaracje czy grzechy ojca?
Co im zrobisz jak nie będą chcieli się rozliczyć? Postraszysz sądem czy prokuratorem za wały które robił ich ojciec? oni za nie odpowiadać nie będą.