Nic nie rozumiesz.
I moze juz nie męcz się przy czytaniu moich postów.
To przerasta twoje mozliwosci percepcyjne i interpretacyjne.
Czekaj na swoj 7 lutego i naganiaj na wzrosty.
Nie jestes dla mnie partnerem do rozmowy.
Za dużo oczywistych rzeczy albo nie znasz, albo nie rozumniesz.
Rozmawiaj sobie z hehepłaczkiem czy bomiklopsem o rankorze...