ha ha ha...
a mówiłem rankor, że nadgorliwi dwa razy więcej tracą....
kolejny raz dałeś ciała... z tym 7 lutego...
ale to nic dziwnego,
zdenerwowany, niewyspany, to i błędy się zdarzają...
Żałuję wczorajszej pyskówki, ale tak jest za każdym razem, że jak wypiję wino, to daję się wciągnąć w te dziecinne przekrzykiwania na forum...
nikomu nic nie będę podawał na talerzu, każdy podejmuje decyzje sam i na własne ryzyko...