Generalnie nic takiego wielkiego się nie stało. Trzeba zacisnąć pośladki i zapłacić te 300k, a potem dochodzić swoich racji w sądach przez kolejne lata. Mieli pecha, że trafili na oszustów, którzy nie odprowadzili podatku do Państwa, a dla US dużo prościej jest ściągnąć te pieniądze od legalnie działającej firmy niż szukać wiatru w polu.
WSPÓLODPOWIEDZIALNOŚĆ - i to niby ma być prawe i sprawiedliwe??? A gdzie jest napisane jakie kroki musi podjąć przedsiębiorca, by mieć 100% pewności, że jego kontrahent opłacił wszystkie podatki? Wyrokując tego typu sprawy, urzędnicy stosują swoje interpretacje, które mogą doprowadzić do bankructwa niejedną, legalną firmę.
Jak widać wielkiej paniki na akcjach nie ma, bo i nie ma co załamywać rąk. Takie rzeczy się zdarzają. Mam nadzieję, że sprzedaż zrekompensuje ten niespodziewany "wydatek". Z drugiej strony pojawia się szansa na dokupienie trochę akcji w niskich cenach :)