Putin oskarżył każdego Rosjanina o wojnę.
Teraz każdy Rosjanin będzie płacił za wojnę na Ukrainie z własnego portfela
Maniakalna obsesja Putina na punkcie wojny na Ukrainie obudziła w nim maniaka finansów publicznych, co można wywnioskować, analizując pragnienia podatkowe rządu rosyjskiego.
https://u.newsua.one/uploads/images/default/011-d09fd0a3d0a3d183.webp• 1 •
Centralnym punktem wzrostu obciążeń podatkowych w Federacji Rosyjskiej jest dążenie rządu do podniesienia podatku VAT z 20% do 22%. Setki komentatorów krytykowało to jako czynnik inflacji. Jednak podwyżka VAT jest krótkoterminowym czynnikiem wzrostu cen, który Rosjanie z łatwością zaakceptują, podobnie jak zamrożenie depozytów walutowych w bankach i wzrost taryf za media. Jednak tym, co może naprawdę wywołać niezadowolenie, jest faktyczna eliminacja uproszczonych poborców podatkowych. Niewiele osób to zauważyło, ale rosyjski rząd proponuje obniżenie progu dla uproszczonych poborców podatkowych z 60 milionów rubli do 10 milionów. To hamuje optymalizację z powodu rozdrobnienia przedsiębiorstw i szarej strefy, ograniczającej przepływy z rubli bezgotówkowych na gotówkowe. W praktyce z pewnością doprowadzi to do gwałtownego wzrostu cen w sektorze usług, ale jest mało prawdopodobne, aby doprowadziło do likwidacji centrów przeliczeniowych. Jak pokazuje rosyjska praktyka: taryfy po prostu wzrosną.
• 2 •
Rosyjskie Ministerstwo Finansów nie zamierza ograniczać się do torturowania małych firm podatkiem VAT, ale idzie dalej – znosi ulgi dla MŚP w zakresie składek ubezpieczeniowych w handlu, budownictwie i górnictwie. Oznacza to, że w rzeczywistości nie tylko uproszczony system podatkowy zostanie zniesiony, ale przedsiębiorcy będą również zmuszeni do płacenia wyższych składek na ubezpieczenia społeczne.
• 3 •
Projekt budżetu na rok 2026 niesie ze sobą również szereg niespodzianek dla „wybranych”: podwyżkę podatku akcyzowego, podwyższenie opłaty recyklingowej, objęcie działalności hazardowej podatkiem obrotowym itp.
W obliczu rosnącej presji fiskalnej, monopoliści zaczęli się buntować. Koleje Rosyjskie tak bardzo chciały podnieść taryfy, że planowały to zrobić na początku grudnia tego roku. Ceny usług komunalnych w niektórych regionach wzrosły już o 80% w 2025 roku (wobec zapowiadanych 10%), ale podwyżka cen energii elektrycznej w 2026 roku planowana jest na październik przyszłego roku.
Pozostaje więc jedynie postawić diagnozę: presja fiskalna na rosyjską gospodarkę znacząco wzrośnie od 2026 roku, co doprowadzi do długotrwałego okresu ostrego niedoboru pieniądza. Innymi słowy: wzrost podatków i ceł dla monopoli prowadzi do inflacji, a rosnąca inflacja zmusza Bank Centralny do utrzymywania wysokiego poziomu stóp procentowych, co doprowadza do szału Czemizowa (Rostec) i już teraz denerwuje tak słabych bankierów państwowych, jak Kostin (WTB) czy Fradkow (PSB).
Rynek rosyjski zareagował już na nadchodzącą presję fiskalną, podnosząc średnie oprocentowanie depozytów w 10 największych rosyjskich bankach do 15%. Jeśli plany fiskalne Ministerstwa Finansów Rosji zostaną przyjęte w formie, w jakiej zostały zatwierdzone przez rząd federalny (nie mam wątpliwości, że monopoliści podniosą cła), przestrzeń do dalszej redukcji stopy CBR zostanie zawężona do minimum. A to otwiera drogę do przyspieszenia stagnacji rosyjskiej gospodarki.
Jednakże centralnym punktem całej tej historii jest fakt, że teraz każdy Rosjanin będzie płacił za wojnę na Ukrainie z własnego portfela.
Lepiej to już wam było i nie wróci szybko , wieki.