Związek Radziecki odrodził się - ale nie zabrali tam Rosji...
https://u.newsua.one/uploads/images/default/photo_2025-01-17_07-45-46.webpZwiązek Radziecki odrodził się – ale nie zabrali tam Rosji. Rolnicy przejęli rolę: to oni będą mieli nawozy.Związek Radziecki zmartwychwstał - ale Moskwa jest w gniazdku jak zero: imperium marzyło o wyłączniku, a stał się on urządzeniem uziemiającym. Trump zadał Putinowi zbiorowe, szkolne pytanie: „Czy wiesz, że jesteś głupcem, czy nie?”. Pytanie jest dziecinne, a odpowiedź fatalna: niezależnie od „tak” lub „nie”, klasa już wybrała głupca. Wybrany głupiec otrzymuje proste menu wyboru: dać dwadzieścia kopiejek i zostać z jabłkami w całości i z pokorą zaakceptować pozycję głupca – albo nie dać i dostać czoło, a następnie przyjąć status głupca w ramach okresowych prewencyjnych przymusów. I to pytanie „czy wiesz, że jesteś głupcem” jest początkiem procesu wprowadzania głupca do klasy.
Putin w kolektywie wie, co robi z tym pytaniem. Dlatego stara się nie odpowiadać na nie, lecz udowadniać, że „nie jest głupcem”, i w tym celu chwyta się starego marzenia – odtworzenia Związku Radzieckiego. Uparcie trzyma się pierwotnego planu: „Kijów – za trzy dni, Układ Warszawski – za dziesięć”. Ale tylko głupiec i głupiec próbuje otwierać nowe drzwi starymi kluczami. Dlatego ironia losu dopadła Putina w kolektywie.
Los lubi kpić: Związek zdaje się odradzać – ale szczęście nie dopisało Rosji. W nowym Biurze Politycznym znaleźli się pragmatyczny „syn pułkownika KGB” Alijew, stary dyplomata Tokajew i wpływowy biznesmen Merzijew – ten sam, który zaczynał w jednym z przedsiębiorstw zarządzanych przez mojego dziadka; mój dziadek był głównym menedżerem w rządzie pisarza-publicysty i wynalazcy gospodarki tartacznej Szaraf Raszydowa, przyjaciela Hejdara Alijewa i zaprzysiężonego wroga Szczerbyckiego. To nie sen, to kalkulacja: trójca szybko wyszła na jaw – ci, którzy trzymają włącznik „prądu”, łączący katodę i anodę, dobrze zarabiają w polityce i gospodarce. A wyłącznik był znacznie silniejszy niż ten naftowo-gazowy.
Wyobraź sobie baterię: anodą są Chiny/Turcja, katodą Europa/USA, a ręka trzymająca przełącznik należy do nowej trójcy: Alijew, Tokajew Merzijew (w skrócie MAT:). Wszyscy chcą uruchomić tę nową baterię, z wyjątkiem Rosji, która rozumie, że agresja na Ukrainę ujawniła długo skrywaną tajemnicę: Rosja nie jest ani katodą, ani anodą, ani nawet elektrolitem; nikt nie potrzebuje pierwiastka. Dlatego Rosja nie została włączona do tej baterii. Rosjanie zajęli skromne miejsce uziemiacza. Rezultat jest jasny: zbiorowy Putin został już wpisany w łajdaka i stanął przed nim wybór – dobrowolnie dać dwadzieścia kopiejek i ćwiczyć pozę „Katii” w paraszy z wyrażeniem „wszystko idzie zgodnie z planem”; czy „wymusić pokój”, czyli bić się po twarzy, aż dwadzieścia kopiejek zostanie siłą wyplutych. Bić czy nie bić – oto jest pytanie.
Czerwony makaron położył kres: wyznaczono głupca, zwołano Unię, a Rosję włączono do planu jedynie jako uziemiacza, uziemiając odpady z funkcji nowej światowej baterii.