nie wiem jakie perełki ma jeszcze "nasz" mistrz w swoim portfelu, ale wiem, że był akcjonariuszem Pharmeny. spółki, która nie powinna nigdy zainteresować "osoby pracującej od wielu lat w finansach" (tak określał się tam mistrz). jednak został oczarowany "magiczną cząsteczką 1-MNA", został szczęśliwym akcjonariuszem/naganiaczem i niestety sprzedał swoje udziały ze stratą.
to były zapewne jego początki, a teraz nadal udowadnia jak nie powinno się działać na giełdzie.