Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Tragikomedia.

Zgłoś do moderatora
Ponad 70% Rosjan mieszka obecnie w zasięgu ukraińskich dronów.
Ukraińskie drony są obecnie w stanie dotrzeć do jednej czwartej Rosji, gdzie mieszka ponad 70% ludności kraju. Ataki są już rejestrowane na Uralu, ponad 1600 km od granicy.
https://u.newsua.one/uploads/images/default/2dff401ec2c2c.webp
Informację tę podaje Bloomberg.
Ukraińskie drony dalekiego zasięgu regularnie atakują cele głęboko w Rosji, aż po Ural. Zasięg ataków sięga 1600 km.
Zełenski potwierdził, że Ukraina jest już w stanie zaatakować Rosję z odległości ponad 1500 kilometrów.
„Dzięki temu jedna czwarta terytorium Rosji, na którym mieszka ponad 70% ludności, stanie się dostępna dla ukraińskich dronów” – powiedział Zełenski.
25 kwietnia dron zaatakował Jekaterynburg po raz pierwszy od początku pełnoskalowej inwazji. Miasto położone jest około 1700 km od granicy z Ukrainą i wcześniej uważano je za całkowicie niedostępne.
Od początku kwietnia miejskie lotnisko pięciokrotnie czasowo zawieszało działalność z powodu zagrożenia ze strony dronów.
„To był szok. Chociaż nikt nie zginął, ludzie w końcu zdali sobie sprawę, że miasto nie jest już głęboko w tyle” – powiedział mieszkaniec Wołodymyr.
Nawet podczas II wojny światowej Jekaterynburg służył jako baza wypadowa – ewakuowano stamtąd fabryki, ponieważ miasto uważano za niedostępne dla ataków z Europy. Teraz wszystko się zmieniło.
Oprócz Jekaterynburga, ucierpiały również inne odległe regiony.
  • Obwód czelabiński  - Ukraina zaatakowała bazę lotniczą, w której stacjonowały samoloty Su-57 i Su-34.
  • Obwód permski  – drony spowodowały pożar i uszkodziły instalację w rafinerii Łukoil. Znajduje się ona około 1500 km od granicy.
Bloomberg podkreśla, że  ​​Ukraina coraz częściej atakuje rosyjską infrastrukturę gospodarczą.
Celem ataku stały się rafinerie ropy naftowej, fabryki nawozów i porty, przez które Rosja eksportuje energię. Uszczuplając dochody Kremla i ograniczając jego możliwości czerpania korzyści ze wzrostu cen spowodowanego konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Obie strony codziennie atakują swoje miasta setkami dronów.

Satelity NASA rejestrują pożar w rafinerii ropy naftowej w Rosji po ataku dronów.
W rafinerii ropy naftowej w mieście Kiriszi w obwodzie leningradzkim wybuchł pożar po nocnym ataku dronów. Satelity NASA zarejestrowały anomalie termiczne.
Zdjęcia FIRMS uchwyciły pożar w zakładzie i na okolicznych terenach. Gubernator obwodu leningradzkiego Ołeksandr Drozdenko potwierdził atak na strefę przemysłową Kiriszów, ale nie sprecyzował, czy zakład poniósł bezpośrednie szkody.
Według Bloomberga, zakład, o wydajności około 400 000 baryłek dziennie, jest wyłączony z eksploatacji od końca marca, po wcześniejszym strajku. Surgutnieftiegaz, właściciel zakładu, nie skomentował tego faktu.
W Internecie pojawiły się sugestie, że zaatakowana została Rafineria Kiriska „KINEF” – jedna z największych rafinerii ropy naftowej w Rosji.
SBU potwierdziła strajk w rafinerii w obwodzie leningradzkim.
SBU potwierdziło uderzenie w rafinerię w regionie Leningradzkim: co wiadomo o konsekwencjach
Dotknięta fabryka należy do trzech największych w Rosji.
"SBU "S. myśliwce Alfy" wraz z Siłami Obronnymi (SSO i SBS) dokonali udanego zniszczenia obiektów infrastruktury naftowej w regionie Leningradzkim Federacji Rosyjskiej. "Bawełna" pali się w rafinerii Kirisinaftoorgsintez, a także w przepompowni ropy Kireshi" - napisano w oświadczeniu.
Zauważa się, że rafineria ta znajduje się w pierwszej 3 największych rafineriach ropy naftowej w Rosji i ma moce 20-21 milionów ton ropy rocznie.
Zakład stanowi ponad 6% całkowitej objętości całej rafinacji ropy naftowej w kraju agresora. NPS jest jednym z kluczowych obiektów, które zapewniają dostawy ropy i produktów naftowych na eksport przez port w Primorsku.
"W wyniku ataku dronów SBU na Kirisinaftoforgsintez zarejestrowano trzy instalacje AWP, które są odpowiedzialne za podstawową rafinację ropy naftowej. Ogień trwa. Na terytorium przepompowni ropy naftowej trafiono zbiornik z produktami naftowymi" - poinformowały ukraińskie służby specjalne.
SBU podkreśliło, że głęboki tył nie chroni już strategicznych obiektów Rosji, ponieważ zdolność ukraińskich obrońców do skutecznego działania na znaczną odległość była wielokrotnie demonstrowana.
"Dlatego Federacja Rosyjska musi zdać sobie sprawę, że żadne przedsiębiorstwo zaangażowane w zapewnienie wojny nie pozostanie bez opieki Służby Bezpieczeństwa" - napisano w oświadczeniu.