Dnia 2016-10-06 o godz. 14:02 ~chłop napisał(a):
>Nie chciał rzekomo emitować akcji po cenie niższej niż 20 zł, ale jak widać nie ma nic przeciwko temu, by jego walory były notowane na rynku po 1 zł (takie było dotychczasowe minimum). Nie stać go nawet na jakąś interwencję werbalną, która nic nie kosztuje :) Dlaczego? To chyba oczywiste.
Oczywista oczywistość. W jednych rękach jest 80,77% akcji. Free float to: 19,23% czyli ok.2,5mln akcji. Wystarczy wykupić połowę FF wydając w chwili obecnej ok.5mln zł. (nieco ponad 1mlnEuro). I prawdopodobnie to robią, tylko z ukrycia aby nie windować ceny. Gdyby to robili intensywniej to kurs by poszybował, co nie jest im na rękę.
My (drobnica) możemy czekać, trzymać papier i nie sprzedawać za bezcen. Każdy dzień oddala termin wezwania o krytycznego dołka w lipcu (ok.1.0zł) i podnosi średnią cenę z 6 miesięcy. Jak ktoś kupił drogo, to może uśredniać wykorzystując "okazje" podczas próby dołowania ceny. Przyszłość pokaże czy polityka Chińczyków będzie przyjazna, czy nie dla drobnicy.
Zobaczymy co z obiecaną dywidendą. Czy się wywiążą, czy nie. Okłamywanie udziałowców spowodowałoby utratę wiarygodności. Dla nich jest ważna wiarygodność przed wejściem na prawdziwe rynki, bo GPW jest obecnie dla nich tylko stacją przesiadkową. Poważny inwestor z dużym kapitałem nie wyłoży kasy na firmę, która nie jest wiarygodna. Na poważnych rynkach bez wiarygodności mają marne szanse poważnie zaistnieć. Nasza prowincjonalna, marna Giełda pełna jest szmatławych spółek, które tylko patrzą jak wyprowadzić kasę udziałowców i ogłosić upadłość. Przy nich PEIXIN jest prawdziwą perełką.