Dnia 2016-10-06 o godz. 11:24 ~baba napisał(a):
> Pełna zgoda.
> ========
> po pierwsze: Akcjonariusze, którzy mają nabyć przymusowo wykupywane akcje, muszą reprezentować – zgodnie z k.s.h. – nie mniej niż 90 proc. kapitału zakładowego
>
> po drugie: w art. 400 § 1 k.s.h., stosownie do którego mogą oni żądać zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, jak również umieszczenia określonych spraw w porządku obrad najbliższego walnego zgromadzenia.
> ... a w tym czasie po zgłoszeniu skupu do porządku obrad kurs eksploduje. Jestem pewna.
Baju baj, baju baj... Peixin ma w "głębokim poważaniu" polskich akcjonariuszy mniejszościowych, co udowadnia od trzech lat. To są fakty, nie wzięte z sufitu pobożne życzenia. Nie wiem też, czy musi stosować się do polskiego KSH, a nie np. holenderskiego, ale to nie ważne. Ważne, że gdyby chciał, na pewno znalazłby furtkę umożliwiającą mu przymusowy wykup (np. dogadałby się na boku z tymi chińskimi udziałowcami i polskim funduszem i ewentualnie innymi, co dałoby mu wymagane 90%). Jestem pewien. Nie rozumiem, czemu kurs w momencie ogłoszenia takiego wezwania miałby eksplodować? Przecież rynek dowiedziałby się się o tym fakcie na krótko przed formalnym podjęciem decyzji o wykupie, więc nie może być mowy o podniesieniu średniej z 6 ostatnich miesięcy. Peixin z pewnością zaoferowałby najbardziej korzystną dla siebie cenę, to oczywista oczywistość. Nie chciał rzekomo emitować akcji po cenie niższej niż 20 zł, ale jak widać nie ma nic przeciwko temu, by jego walory były notowane na rynku po 1 zł (takie było dotychczasowe minimum). Nie stać go nawet na jakąś interwencję werbalną, która nic nie kosztuje :) Dlaczego? To chyba oczywiste.