To nie jest zautomatyzowana produkcja, tam nie ma dużych inwestycji w maszyny i urządzenia, tam kapitał stanowią ludzie. Upraszczając, to jak montownia. Nie wiem ile zainwestowali, ale to nie fabryka silników. Chcą to sprzedać bo za chwilę nie będą mogli obsługiwać zobowiązań, a chyba to oczywiste, że od początku przejęcie Groclinu całą działalność tej grupy finansują banki, a stare pożyczki spłacane są nowymi.