Bardzo dobrze, że to poruszyłeś, może nalezy zdjąć w końcu różowe okulary.....
Tu naprawde moze byc np jak z mercatorem. (mimo super zysków, kurs w czarnej d....ie)Co z tego ,ze sprzedadzą np za 100 mln $ kurs może i tak byc max 200, ponieważ dywidenda np 100 , odciecie, i po dywidendzie kurs 100, co bedzie dawało 250 mln kapitalizacji (mimo wszystko wcale nie mało)...
Chyba , że jest inny trup w szafie....
Np tworzymy projekt auta elektrycznego, wydaje sie nam , że jest ono extra i spokojnie sprzedamy go za 100 mln, wszystko dogralismy i chcemy dopiąc transakcji..... i sie zaczynają schody..., jeden producen mowi ze juz nie, drugi że kupł już projekt, trzeci że za drogo, czwarty że kupi ale za 20 mln......
I co tu robić sprzedać za 20 mln i wyjsc na zero, czy szukać jeszcze przez dwa trzy lata nowego kupca?? Ale czy za dwa lata, nie trzeba bedzie już robic nowego projektu?- bo tamten jest już przestarzały.....