Jaki ty jesteś przenikliwy trelo-ciulu-mały-oszukańcu. A nie tak dawno twierdziłeś, że spółka jest jak twierdza i żadnych informacji nieoficjalnych nie da się z niej wyciągnąć. A wszystko w sytuacji kiedy mieszkasz po sąsiedzku, w tym samym mieście. Ja jakoś nie miałam problemu żeby do nich trafić i co więcej żeby mnie wpuścili. Oczywiście musiałam tylko zastosować pewien niewinny fortel i fabrykę zobaczyłam.
Ale widzisz, że mieszkając w Przemyślu można coś się więcej dowiedzieć i pracownicy jednak dzielą się spostrzeżeniami ze znajomymi. Oczywiście o ile znajomi nie wygladją jak małe debilki, które od razu doniosą do odpowiednich organów. A tego niechybnie możnaby się spodziewać po piewcy chwały Milicji Obywatelskiej co to PRL na ziemi przemyskiej zakotwiczała...