rzeczywiście "rence" opadają jak się ciebie czyta.
akcjonariusze są stroną w sprawie i mają wgląd w akta toczącego się postępowania. śedzia dopuścił jako dowód w sprawie opinię biegłego i przekazał do zapoznania się dla zarządu.
Każdy akcjonariusz z racji zaangażowania kapitałowego (nawet jeśli jest frajerem wg ciebie) może po odpowiednim udokumentowaniu statusu akcjonariusza iść do sądu i uzyska informację odnośnie przebiegu postępowania, w tym także dowodów w sprawie (opinii biegłego).
Jak nie wierzysz to sobie zadzwoń do sądu np. w B-Białej i ci pani udzieli szczegółowych informacji.