Od jakiegoś czasu patrzę tę spółkę i czytam, co tu piszecie i widzę to tak: dziś, przy tak warzywniakowych obrotach i mikroskopijnymi wolumenie trudno nawet mówić o korekcyjnym odbiciu zdechłego kota wobec wczorajszej sesji. Drobnicowe transakcje co kilka godzin, jak teraz, kiedy przez 3 godziny nie było żadnej transakcji. Przewaga chętnych do wywalenia jest w arkuszu faktycznie wciąż miażdżąca - wolumen sprzedażowy jest średnio ok. 9 RAZY WIĘKSZY od tego na kupnie. A ten gruby, co usiłuje wywalić papier, już dawno poustawiał się jako pierwszy na półkach sprzedaży, by nikt go nie wyprzedził, bo zlecenia sprzedaży są od tygodni te same i to chyba on wciąż podaje tę przysłowiową kroplówę, żeby kurs nagle nie zapikował, a jakiś świeży plankton dał się ubrać w akcje, które tego grubaska chyba już mocno parzą w ręce i nie ma jak ich upchnąć w rynek. Zaś te linki (fajna stronka) pokazujące arkusz
https://gragieldowa.pl/spolka_arkusz_zl/spolka/brs
i kroplówkowe transakcje
https://gragieldowa.pl/spolka_transakcje/spolka/brs
są najlepszą ilustracją tutejszych zabaw z kursem.
Do tego dochodzą np. strajki w Niemczech (nierozwiązane problemy w Prenzlau), o sprzedaży Hutmenu cisza, jakiś nijaki i ogólnikowy ten ostatni wywiad prezesa, ze skarbówką wciąż jakieś wojenki trwają, więc trudno się dziwić, że w obecnie niepewnych czasach ta spółka jest ignorowana przez rynek, a posiadacze akcji nie bardzo mają jak z tego wyjść bez straty. Ale chętnie poczytam jakieś rzeczowe (gimbazę proszę o niepisanie, bo żałosne naganianie jest aż nazbyt kompromitujące autorów) opinie wskazujące, że jednak może być lepiej, czyli kiedy i pod co warto te akcje kupować. Na razie ani technika, ani fundamenty, jak widać, nie zachęcają rynku do kupna, a wieloletnie spadki jednak nie są przypadkowe.