Szanowny Panie Z.S.Ż.,
nikt wtedy ( w tamtym okresie) niczego nie skarżył ani niczego nie kwestionował.
Miał być Pan Wybawcą, jedyną osobą która była w stanie działać w interesie Elektrimu S.A
i tym samym w interesie mniejszościowych akcjonariuszy spółki, którzy są jej współwłaścicielami.
Ochronić ją i jej majątek przed Wierzycielami, Vivendi S.A. i Deutsche Telekom...etc..
Mniejszościowi akcjonariusze Panu zawierzyli i Pańskim umiejętnościom biznesowym, negocjacyjnym etc.
oraz Pańskiemu słowu "Elektrim wróci na giełdę już nie jako wydmuszka" Tak cięzko to Panu zrozumiec ?
Naprawdę, trudno znaleść usprawiedliwienie dla braku powrotu spółki na giełdę
i Pańskich późniejszych działań np. próby "rozwodnienia" kapitału...