> W swoim komentarzu stwierdził Pan, że moje stanowisko opiera się na "teorii spiskowej". Chciałbym podkreślić, że moje wątpliwości są oparte na analizie dokumentów publicznych, a nie na bezpodstawnych oskarżeniach. Jeśli Pana zdaniem nie ma żadnych uchybień, proszę o wskazanie konkretnych dowodów na pełną transparentność procesu, a nie jedynie odrzucenie moich argumentów jako "urojonych". Oczywiście że urojonych i wypunktowałem Panu w poprzednim komentarzu że Pańskie rozumowanie jest błędne jak i pozbawione elementarnej logiki. Chciał Pan merytorycznej dyskusji opartej na faktach, to proszę je przedstawić, a nie uciekać się do jakiś ogólników typu "oparte na analizie dokumentów publicznych" jakich dokumentów? Teraz Pan próbuje wywracać kota ogonem, że to ja mam coś Panu udowadniać. Nie proszę Pana, to Pan rzuca oskarżeniami, więc to na Panu ciąży obowiązek przedstawiania dowodów, nikt nie będzie Panu udowadniał ze nie jest słoniem, czy to wielbłądem. I tak samo nikt nie będzie Panu udowadniał że Pańskie wyssane teoryjki spisowe są błędne.
> Poruszył Pan kwestię zatrudnienia osób, które wcześniej podejmowały decyzje korzystne dla określonych podmiotów. Wątpliwości w tym zakresie nie wynikają wyłącznie z subiektywnych ocen, ale z obiektywnych przesłanek dotyczących potencjalnego konfliktu interesów. Zatrudnianie byłych urzędników przez podmioty, których decyzje uprzednio wspierali, to kwestia często podnoszona w debatach o etyce biznesu. Trzymajmy się faktów, a fakt jest taki że to Pan poruszył tą kwestię, ja tylko udzieliłem Panu swojego komentarza na ten temat. Od kiedy członkowie zarządu GPW czy jej prezesi są urzędnikami państwowymi? proszę argumentować merytorycznie. Może Pan sobie uważać, że ludzie z sektora publicznego stają się "napromieniowani" i jak już raz ktoś się splami pracą w jakiejś SSP to powrotu do sektora prywatnego dla niego nie ma, co nie oznacza że inni również muszą podzielać Pański pogląd. Spółka Elektrim była spółką notowaną na GPW, więc wychodzi samo przez siebie że wnioski musiała kierować do zarządu GPW, a jacyś ludzie z zarządu musieli je rozpatrywać, rozpatrzenie może być pozytywne lub negatywne. Prawo nie zabrania zatrudniania byłych pracowników GPW w spółkach notowanych na GPW, tak więc zasadniczo Pańskie wątpliwości w tej kwestii to wyłącznie Pański problem. Dalej nie doczekałem się odpowiedzi jakie ma Pan dowody że ktoś został zatrudniony w zamian za jakieś "pozytywne decyzje" podejmowane za czasów sprawowania stanowiska w GPW, a nie poprzez merytoryczną rekrutacje, na podstawie wykształcenia, kompetencji, doświadczenia itp.? a przecież chciał Pan merytorycznej dyskusji.
> Co do zmiany zapisów "zobowiązuje" na "upoważnia", zgadzam się, że brak konkretnego terminu może sprawiać, iż zapis ma ograniczoną skuteczność. Niemniej jednak, sama zmiana brzmienia rodzi pytania o motywy jej wprowadzenia. Jeśli był to proces transparentny, proszę o przedstawienie uzasadnienia, które rozwieje wątpliwości w tej sprawie. W swojej ostatniej wypowiedzi podkreśliłem jedynie swoje zdanie na ten temat, że "zobowiązuje" nic Państwu tak na prawdę by nie dawało, cieszę się że zgadza się Pan z moją opinią. Po za tym, nie wiem który to już raz Panu tłumaczę że to była decyzja podjęta przez GPW, a Pan ciągle ubiera mnie w rolę jakiegoś adwokata GPW i że ja mam się tłumaczyć Panu z decyzji jakie podjęła GPW lub motywami jakimi się kierowała. PROSZĘ IŚĆ Z TYM PYTANIEM DO GPW. Napisali to nawet w tej Waszej odpowiedzi na interpelację: https://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=B8JJPD "Ostateczny kształt uchwały dotyczącej Elektrim S.A. był autonomiczną decyzją Giełdy Papierów Wartościowych S.A.", "Odpowiedź na pytania dotyczące tej problematyki pozostaje we właściwości Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie SA." Czego Pan nie rozumie? i czy w ogóle Pan rozumie co to znaczy "merytoryczna dyskusja"? czy Pana zdaniem, jak ja zacznę się wypowiadać za GPW to będzie to merytoryczne? i znowu wracamy do punktu wyjścia: "Debata na faktach ma sens tylko wtedy, jak strony akceptują te fakty, nie zależnie od tego czy im się te fakty podobają, czy nie. Debata w której jedna strona przyjmuje tylko te fakty które są zgodne z ich oczekiwaniami, a inne odrzuca bez żadnej postawy, nie ma żadnego sensu"
> W kwestii interpelacji – zgadzam się, że różne osoby mogą interpretować jej treść w odmienny sposób. Niemniej jednak, argument o pełnej przejrzystości procesu pozostaje niejednoznaczny. Jeśli dokument faktycznie dowodzi, że wszystko odbyło się w sposób klarowny, proszę o wskazanie konkretnych fragmentów, które jednoznacznie to potwierdzają. Błąd już na samym początku. Tutaj nie ma nic to interpretacji, sensem tego pisma jest właśnie to, że wszystko czyta się dosłownie. Praktycznie w każdym akapicie tego dokumentu, jest podkreślane że o wszystkim było informowane w raportach bieżących (również były informacje prasowe w mediach), jeżeli więc Pan, po przeczytaniu tego dokumentu twierdzi, że nie było pełnej przejrzystości procesu, to świadczy to jedynie o Pańskiej kompletnej ignorancji, która to właściwie wyznacza koniec dyskusji, bo nie ma już ona żadnego sensu. Pan za wszelką cenę chce wyprzeć wnioski jakie płyną z tego pisma i bawi się w dorabianie do niego własnej interpretacji.
> Poruszył Pan również kwestię Prokuratury Europejskiej. Moim celem nie jest "straszenie", lecz zwrócenie uwagi na to, że organy te mogą badać przypadki, które budzą wątpliwości natury prawnej. Jeżeli moje wątpliwości są bezpodstawne, proszę o merytoryczne wyjaśnienie, dlaczego mechanizmy kontroli na poziomie europejskim nie miałyby zastosowania w tej sprawie. I kolejne wywracanie kota ogonem. To Pan poruszył kwestię Prokuratury Europejskiej, ja się tylko do niej odniosłem. I czy sprawdził Pan czym się zajmuje Prokuratura Europejska? czy to zadanie również okazało się za trudne? To może ja Panu wytłumaczę, EPPO w skrócie prowadzi śledztwa w sprawie złego wydatkowania dotacji unijnych i tz. "mafiami vatowskimi". Jeżeli więc ma Pan dowody że spółka Elektrim dostała na coś dofinansowanie z UE a wydała je niezgodnie z jego przeznaczeniem np. na nowe samochody dla członków zarządu i RN lub zajmuje się wyłudzeniami vatowskimi z krajów UE, to owszem, to leży w centrum zainteresowania EPPO. Żale jakiś akcjonariuszy spółek giełdowych z państw członkowskich UE ich nie interesują, otrzyma Pan odpowiedź aby przekierował Pan sprawę do właściwego organu. Ale oczywiście nikt Panu nie zabroni spróbować.
> Zależy mi na rzeczowej dyskusji i wymianie argumentów, a nie na osobistych wycieczkach czy podważaniu intencji rozmówcy. Mam nadzieję, że dalsza debata będzie oparta na konkretach i faktach. > Z poważaniem Na chwilę obecną odnoszę wrażenie że ta rzeczowa dyskusja jest jednostronna, Pan okopał się na stanowisku że nic dla Pana nie było transparentne, rzetelne i wszystko budzi wątpliwości, choć konkretnych dowodów na podparcie tych wątpliwości nie przeczytałem. Więc może inaczej, skoro tak się Pan uczepił tych słów "zobowiązuje" a "upoważnia", a przecież wie Pan o tej zmianie od 06.11.2007r. bo to wtedy zostało opublikowane ESPI Uchwała zarządu GPW, dlaczego: - nie złożył Pan wtedy skargi na Uchwałę GPW, opisując jak to ona krzywdzi interesy Akcjonariuszy Mniejszościowych? lub
- nie skorzystał Pan z możliwości opisanej w odpowiedzi na Waszą interpelację, która to według tejże odpowiedzi zabezpieczała interes Akcjonariuszy Mniejszościowych, mianowicie, nie skorzystał Pan z możliwości zbycia swoich udziałów w wezwaniu na akcje ogłoszonym w dniu 30.11.2007r.? lub - nie skorzystał Pan z możliwości zbycia swoich udziałów w normalnym obrocie giełdowym, który trwał aż do 10.01.2028r.? Bo rozumowanie tutaj jest bardzo proste, skoro sytuacja dla Akcjonariuszy Mniejszościowych (według Pana) stała się wtedy dla nich bardzo niekorzystna, to powinni byli wtedy alarmować, lub po prostu wychodzić z tej niekorzystnej inwestycji i ratować swój zainwestowany kapitał.
Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.
Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.
Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.
Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.