Dnia 2016-08-02 o godz. 13:57 ~sarmata54 napisał(a):
> Dziwi mnie postawa sprzedających. W obozach koncentracyjnych zawierano tak rozpaczliwe transakcje,że za brylant kupowano kromkę chleba. Ale przecież nikt tu w takiej sytuacji nie jest. Przy tej absurdalnej wycenie po prostu trzymać Pexina i zapomnieć,że się go ma. Spółka długie lata miała dobre zyski i mało prawdopodobne,żeby nagle stała się bankrutem. Niech cena powróci do nawet tylko 2-3 zł,to oznacza 100-200% zysku wobec notowań dzisiejszych. Bank za 10 lat tyle procentu nie da. Apeluję więc - ci co mają,niech zapomną,a ci co nie mają niech podbierają nieduże ilości. Warto zaryzykować kupno.
Śmieszna argumentacja. Wysuwana przez kogoś: kto /tu możliwości/
1. nigdy nie grał na giełdzie
2. grał może raz i póki co wygrał
3. grał i przegrał i teraz chce by to samo spotkało innych
Kurs nigdy nie spada bez powodu. Oczywiście nikt nie jest w sytuacji więźnia obozu koncentracyjnego, ale przecież nie musi, by podejmować takie decyzje. Może to np. insider, który wie, że spółka zostanie wycofana z obrotu i tu dla Twojej wiadomości: lepiej sprzedać za 1,10 PLN niż nie sprzedać wcale. Może to np. zarządzający funduszem inwestycyjnym, który po prostu redukuje straty, bo musi to robić - jemu właściwie wszystko jedno, bo ryzykuje nie swoimi pieniędzmi, a PEX po prostu jest wśród całej masy innych spółek w portfelu. Itd. itp. Apeluję o ostrożność! To wszystko. Jeśli ktoś chce podejmować szaleńcze ryzyko, jego sprawa.