Dziwi mnie postawa sprzedających. W obozach koncentracyjnych zawierano tak rozpaczliwe transakcje,że za brylant kupowano kromkę chleba. Ale przecież nikt tu w takiej sytuacji nie jest. Przy tej absurdalnej wycenie po prostu trzymać Pexina i zapomnieć,że się go ma. Spółka długie lata miała dobre zyski i mało prawdopodobne,żeby nagle stała się bankrutem. Niech cena powróci do nawet tylko 2-3 zł,to oznacza 100-200% zysku wobec notowań dzisiejszych. Bank za 10 lat tyle procentu nie da. Apeluję więc - ci co mają,niech zapomną,a ci co nie mają niech podbierają nieduże ilości. Warto zaryzykować kupno.